Narew Ostrołęka Plus - Oficjalna Strona Kibiców
 
Nawigacja
===NAREW===
O klubie
Trener
Kadra
Terminarz - Jesień '10

===MŁODZIEŻ===
Juniorzy '93
Juniorzy
Trampkarze
Trampkarze '96
Orliki

===HISTORIA===
Ostrołęckie drużyny...
Kronika Piłki w O-ce
SEZONY: 1962-2010
Trofea
POCZET TRENERÓW
Byli piłkarze
Piłkarskie Rodziny
Legia Cudzoziemska
War-Pol Narew
Sezon 2000/01
Sezon 2001/02
Sezon 2002/03
Sezon 2003/04

===KIBICE===
Kibice
Relacje kibicowskie
Wspomnienia
Zgody
Narwiański Styl
Śpiewnik
Tapety

===TURNIEJE===
I Turniej Kibiców Narwi
II Turniej Kibiców Narwi
III Turniej Kibiców Narwi

===STRONA===
Strona Główna
Redakcja
Wywiady
Galeria
VIDEO
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Szukaj
Polecamy
internetowi napinacze

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy

90minut.pl

Legia Live

Turbina Ostrołęka

Fryzjer Boys Ostrołęka

Pekpol Ostrołęka

Nike Ostrołęka

Mazur Karczew

Świt Baranowo

Rzekunianka Rzekuń

Legionovia Legionowo - nieoficjalna strona

Maza

Orz Goworowo



NOSiR Świt '93 NDM

 

Nasz Button:
Narew Plus

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy
Mati o powstaniu Designersów i o derbach
Wspomnienia Kilka dni temu zostałem poproszony o napisanie wspomnień z mojego stosunkowo długiego i barwnego życia kibicowskiego. Tylko jaki temat wybrać? bo wiadomo że przez kilka lat ciekawych zdarzeń, groźnych sytuacji czy śmiesznych historii wydarzyło się mnóstwo. Po kilku minutach myślenia jasne stało się, że postaram się trochę przybliżyć coś, co dla mnie w życiu kibicowskim ma największe znaczenie - ruch ULTRAS.

Ruch ultras w Ostrołęce narodził się w 2002 roku wraz z powstaniem grupy ULTRASQUAD'02, której byłem założycielem i nieskromnie mówiąc jednym z liderów. Wtedy to w roku 2002 uszyliśmy pierwszą flagę, pierwsze szaliki, zrobiliśmy pierwszą oprawę, zaśpiewaliśmy pierwszą piosenkę.... Następne 3 lata to rozwój, wzloty, upadki, jak to w życiu. Ten okres to jednak historia do opowiedziana na inną okazję.

Ja chciałbym skupić się na roku 2005, kiedy to wiadomo w naszych szeregach następuję rozłam. Ultrasquad tak naprawdę w praktyce przestaje istnieć, a tym samym niejasne staje się kto zajmie się robieniem opraw w przyszłości. "Bezkrólewie" w tej kwestii trwa parę miesięcy. Latem 2005 roku w mojej głowie powstaje pomysł powołania do życia grupy stricte ultrasowskiej, zajmującej się wyłącznie tworzeniem opraw i działalnością charakterystyczną dla takich grup(promowanie klubu, produkcja pamiątek, działalność pozastadionowa). Pomysł był, rozwijał się więc trzeba było przejść do czynów. Któregoś letniego wieczoru po napisaniu kilku esemesów do osób, które wiedziałem że będą zainteresowane przejęciem na swe barki ultraski spotykamy się na mieście i zaczynamy rozmawiać. Z radością słyszę opinie, że chłopaki od dawna myśleli żeby coś w tej sprawie zrobić, ale jakoś nie mogli się do tego zebrać. Zapada najważniejsze ustalenie - za kilka dni spotykamy się raz jeszcze i podejmujemy ostateczną decyzję co do ewentualnego powstania grupy. Kilka dni mija, spotykamy się i chwilę później już wiemy - narodziła się nowa grupa ultras na Narwi! Założycielami byli: Be., Po., Ko., Fio., Gru., Rad., Wie., Cie., i moja skromna osoba, której powierzoną misję pokierowania grupą :P. Kolejna ważna kwestia na początku istnienia jakiejkolwiek grupy to obranie nazwy. Hmm, propozycji było wiele jednak stanęło na anglojęzycznej Designers Group '05 (Designers - z ang. projektanci).

Jako że formalnie grupa powstała, miała już swoją nazwę czas było przygotować pierwszą oprawę. Co wymyślić na nasz debiut?. Trwa burza mózgów. Mijają kolejne godziny a tu brak pomysłu na dobre hasło. No i nareszcie eureka. Nasz najmłodszy ultras zwany Juniorem :P nagle doznaje olśnienia i ogłasza wszystkim, że wymyślił świetne hasło. Jakie? "Odp******cie się od Narwi"... :) Chłopak musiał być naprawdę zdesperowany. Za to było śmiesznie. Śmiech śmiechem ale trzeba było jednak coś ogarnąć. Ostatecznie stanęło że na naszym debiutanckim meczu pokażemy flagi na kijach, styropianowy kolorowy napis Designers Group ' 05 oraz dwie czarne folie. Jedna na płocie z hasłem "Projektanci stadionowej mody", oraz druga podwieszona nad młynem z hasłem "Nowe oblicze ultras". Wiadomo jak to przed debiutem - stres był, ale wszystko się udało i chrzest mieliśmy za sobą. Następne mecze to kolejne mniej lub bardziej skomplikowane oprawy. Ja chciałbym jednak opowiedzieć o jednym konkretnym meczu. Meczu który dla każdego kibica jest najważniejszy w sezonie, mianowicie o derbach. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że gospodarzem była Korona HID, a wiadomo jej władze nas bardzo nie lubią. To, że nie lubią to całkiem normalne, jednak kilka dni przed meczem okazało się że Korona zrobi wszystko, żeby utrudnić nam zaprezentowanie oprawy i pokazanie się z dobrej strony. Pojawiają się informację, że odpalenie pirotechniki spotka się z reakcją ochrony i policji, gdyż gospodarze nie wydają zgody na żadne pokazy. Początkowo rezygnujemy ze zrobienia oprawy, gdyż chcemy zaprotestować przeciw takim działaniom, jednak im bliżej meczu tym rosło w nas ciśnienie żeby jednak zagrać Koronie na nosie.
Na dwa(!) dni przed meczem zbieramy się i postanawiamy - robimy oprawę i to jaką!!! Pomysł podrzucił nam jeden dobry człowiek :D (pozdro)! Mamy zrobić dużą podświetlaną folię na płot(prawie 15 metrów) z napisem KURPIOWSKIE CHARAKTERKI, a do tego odpalić mnóstwo pirotechniki. Plan jest tylko jak go wykonać, bo do meczu 2 dni a pogoda fatalna - leje, więc robienie folii na boisku szkolny(tak jak to robiliśmy zawsze) odpada. Potrzebny nam jest zadaszony magazyn bądź hala, gdyż potrzebujemy 15 metrów wolnego miejsca. Może na scenie przy handlowcu? - Nie, bo za zimno i za mokro. Może na sali gimnastycznej w jakiejś szkole? - nikt nam jej nie da na tyle godzin.
Gdy już wydawało się że nie damy rady ogarnąć (a materiały kupione) przypomina nam się, że jedna z zaprzyjaźnionych z nami firm budowlanych (która często sprzedawała nam materiały po hurtowych cenach) dysponuje magazynem, gdzie udałoby nam się to zrobić. Właściciel bez problemu się zgadza i zaprasza nas na przyjazd po zamknięciu firmy czyli po 17. Jesteśmy punktualnie i od razu zabieramy się do ciężkiej pracy. Nasz nadworny malarz Be. szkicuje literki kredą, inni je wycinają, jeszcze inni podklejają pod spodem przezroczystą folię. Robota idzie pełną parą. Pijemy browarki, żartujemy i robimy coś, co na pewno się wszystkim spodoba. To jest właśnie piękne w życiu ultrasa! Po 4 godzinach bardzo ciężkiej pracy folia jest gotowa i prezentuje się rewelacyjnie! W dobrych humorach późno wieczorem wracamy do domów. Następnego dnia spotykamy się raz jeszcze by ustalić jak wnieść pirotechnikę na nasz sektor, gdyż spodziewaliśmy się trzepania ze strony ochrony. Byliśmy tak zdesperowani, że chcieliśmy jechać na stadion, wziąć łopaty i zakopać całe piro tuż za naszym sektorem, a w dniu meczu je po prostu odkopać ;-) Postanawiamy jednak spróbować wejść normalnie. Rozchodzimy się i czekamy na mecz. Przychodzi sobota. Zbiórka ze względów strategicznych w innym miejscu niż zwykle. Całą ekipą zbieramy się, dzielimy między siebie piro i wchodzimy na sektor i o dziwo ochrona nie robi żadnych problemów. Wieszamy folię na płocie i czekamy na rozpoczęcie meczu. Pierwszy gwizdek rozpoczyna nasz pokaz. Folie(trzeba dodać bardzo estetycznie wykonaną) podświetlamy kilkunastoma ogniami wrocławskimi i 10 racami. Do tego cały młyn przykryty jest naszą sektorówką. Efekt fenomenalny! Pokazujemy nasz "kurpiowski charakter". Była to jedna z najlepszych opraw w historii ruchu kibicowskiego w Ostrołęce. Po meczu gratulujemy sobie dobrej roboty i każdy z dumą wraca do domów. Tam z jeszcze większą radością czytamy opinie w internecie. Wszystkie są bardzo pochlebne. Jest to ważne, bo przecież oprawy robimy dla ludzi!

Mam nadzieję, że tą krótką opowieścią przybliżyłem trochę jak wygląda życie ultrasa i ilu wymaga poświęceń.. Jest to praca bezinteresowna, za którą nikt nam nie płaci, a wręcz przeciwnie wiele opraw finansujemy wyłącznie z własnej kieszeni. Nie zawsze wszystko nam wychodzi, nie zawsze oprawy są ciekawe, innowacyjne i wspaniałe. Po prostu nie zawsze mamy możliwości by tak było. Natomiast chłopakom, którzy kosztem swojej szkoły, pracy, życia prywatnego poświęcają się i za wszelką cenę, chcą żeby o Narwi mówiło się dobrze należy się wielki szacunek! Niestety nie zawsze się z nim spotykamy!..

Mati DG'05
P.S. Wielkie pozdrowienia dla wszystkich którzy pomagali, tworzyli i działali w grupie DG'05.
narvi dnia październik 19 2007 12:27:35 · 0 Komentarzy · 2157 Czytań · Drukuj

Komentarze
Brak komentarzy.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

Panel reklamowy
Reklama
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Sparingi / Transfery
Sparingi
17.07
Bug Wyszków
0:0
21.07
MKS Przasnysz
2:1
21.07
Iskra Krasne
3:0
24.07
Legionovia
1:2
07.08
Warmia Grajewo
0:0

 

Transfery

Przychodzą: M.N.Jaiyesimi (Polonia ME Warszawa), D.Iwanowski (OKS 1945 Olsztyn), A.Kamiński (NK Krško/Słowenia), M.Ostaszewski (Korona HiD Ostrołęka; wyp. do 31.12.2010), M.Parszewski (Nadnarwianka Pułtusk), M.Truszkowski (powrót po zawieszeniu), A.Pyskło (powrót).

Odchodzą: M.Milewski (wypoż. do Korony HiD) D.Wargulewski. Mat.Kaliszewski, B.Kaczyński (Korona HiD Ostrołęka), P.Kuzia (Świt Baranowo), Mat.Kaliszewski (Korona HiD), M.Grabowski (kontuzja).

(podkreśliliśmy pewne transfery)

Galeria+
Mazowsze 1-1 Narew


Wizyty od 13.10.2007


Page Rank
Facebook
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1,082
Najnowszy Użytkownik: dumvhrcrsm

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl